czas wolny,  z dziećmi

Węgry z dziećmi, czyli na zachód od Budapesztu

Bük

Bük to jeden z większych węgierskich kurortów. Warto znaleźć zakwaterowanie w jego pobliżu. Wybór jest duży: od hoteli w samym kompleksie do apartamentów oferowanych przez mieszkańców najbliższej okolicy. My znaleźliśmy niedrogą kwaterę przez booking.com. Mieszkając w Bük mogliśmy codziennie do południa zwiedzać najbliższą okolicę, a po obiedzie wylegiwać się w termalnych basenach, których jest kilkanaście! Woda w nich ma różny skład i temperaturę. W tym czasie nasze dzieciaki mogą zjeżdżać na licznych zjeżdżalniach i pluskać się w wodnych placach zabaw. A co najważniejsze, nawet w najbardziej upalne dni nie mieliśmy problemu ze znalezieniem, na rozległym trawiastym terenie, miejsca na rozłożenie koców i leżaków.

Zamek Sumeg

Zamek Sümeg

Wzniesiony 80 m n.p.m. zamek jest najciekawszą atrakcją okolicy. Z jego murów roztacza się przepiękny widok na całą okolicę i miasteczko Sümeg. Już samo chodzenie po potężnych murach i zaglądanie w liczne zakamarki sprawia dużo radości. W zrekonstruowanej części zamku obejrzymy historyczne wystawy. W większości nie zainteresują najmłodszych. Na nich czekają inne atrakcje organizowane latem codziennie. Trudno stąd wyciągnąć dzieciaki, które strzelają z łuku i kuszy, zakuwają się wzajemnie w dyby, ćwiczą rycerskie umiejętności na drewnianym koniu, chodzą na szczudłach, wiszą w drewnianej klatce i ćwiczą równowagę na beczce. A co jakiś czas biegną na dziedziniec na kolejny pokaz np. sokolniczy czy rycerski. Mało kogo nie skusi tu zapach na bieżąco wypiekanych kurtoszkołaczy. A na pamiątkę dzieciaki wziąć do domu własnoręcznie odlanego ołowianego rycerza.

Kőszeg

Spokojne, malownicze miasteczko, po którym przyjemnie spaceruje się w cieniu niskich kamieniczek. I kolejny zamek, w którym jest co robić – średniowieczny zamek Jurišicia. Wraz z biletami otrzymujemy możliwość przebrania się w średniowieczne stroje. Z tej atrakcji korzystają raczej dzieci, ale dorośli też dla siebie coś wybiorą. Młodsi rycerze otrzymają tarcze i miecze. W zamkowych salach poznamy ciekawie przedstawioną historię tego miejsca, jak i okolicy. Gdy dotrzemy do zamkowej wieży, wprawiony przez nas w ruch dzwon będą słyszeć wszyscy zwiedzający. Najwięcej czasu dzieciaki spędzą w piwnicach. Tu czeka na nich cały arsenał przede wszystkim średniowiecznej broni i rycerskie zbroje – do przymierzania i próbowania.  

Blisko do Austrii – Graz

Zatrzymując się w tej części Węgier mamy świetną bazę wypadową na jednodniowe wycieczki do Austrii. My wybraliśmy się do Grazu. Przede wszystkim, by naszym chłopakom pokazać Landeszeughaus – największą na świecie, zachowaną w nienaruszonym stanie zbrojownię, w której znajdziemy broń i zbroje z XV – XVII wieku. Jest co oglądać! Zbroje (również końskie), armaty, kule armatnie, halabardy, muszkiety, miecze itd. Cztery piętra. I mnóstwo zdjęć.

Jeżeli jest ładnie warto oprócz zbrojowni udać się jeszcze na wzgórze zamkowe. Dostaniemy się tam pieszo (polecam chociaż w jedną stronę) lub szybką kolejką. Przepiękny widok na miasto, zadbane ogrody i dużo miejsca do biegania.

A na obiad obowiązkowo kiełbaski z jednego ze stoisk na starówce.

Na Węgry będziemy wracać.

Poczytaj, jak z dziećmi przetrwać tak daleką podróż.

Jeśli Ci się podobało
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error

Jeśli podoba Ci się mój blog, powiedz o nim znajomym :)